• Wpisów:230
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis:212 dni temu
  • Licznik odwiedzin:74 810 / 3449 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

PRZY OKNIE
Muśnięcie wierzchem ręki falującej sukni
ociepła, jak haust wódki - rozrastający się zamroczeniem.

Ciepło ruchliwych pleców, oddechająca aura
wymyka się mym dłoniom szukającym dotknięcia

Puszek przedramienia roziskrzony słońcem
wabi suche usta łaskotliwą pieszczotą.

I palce (w tej chwili w myśli) szukają miejsca na szyi,
gdzie w krwi maszynopiśmie wystukałby się zduszony jęk- - -

-telegram, jak mgnienie krótki, przyzwolenie przelotne
odwołane natychmiast konwenansem - otrzeźwiającym jak amoniak.

Śledzę ukradkiem pod światło, gdy podnosisz ramiona
fortepianowymi palcami poprawiając loki -

Prześwietlona bluzka, jak w mlecznym celofanie
ukrywa pomadkę sutki i piersi matowe jak zamsz -

Jak błysk to widzę - i zamknąwszy pod powiekami
oglądam z pamięci długo, bo wystarczy to za wiersz.

1953
"Wiersze z lirycznych lat" Wyd.I 1994
 

 

"Półakt" 1969 technika mieszana
 

 

TAK
Która, idąc ulicą, gdy ja wyjdę naprzeciw,
tak się umie ozywić, tak różowo rozświetlić?-

Twarz zapalić uśmiechem, oczy chwycić oczyma
w powitalnym uścisku dłoń w mej dłoni zatrzymać?

Albo ręką przypłaszczyć fałdy sukni kremowej,
zawadiacko włosy w tył odrzucić głową...

Stanąć tak półprofilem: nieruchoma kamea,
Julia oczekująca zmierzchem swego Romea...

W rozmowie się pochylić, spojrzeć gdzieś daleko,
zgarnąć tak od niechcenia rozchylający sie dekolt.

Albo jak ktoś, kto smutno z determinacją pije
zarzucić nagle, ciężko ramiona na szyję?

1954
"Wiersze z lat lirycznych" Wyd.I 1994 by Marian Konarski Krzeszowice
 

 

"Nogi na szynach" gwasz
 

 

"Srebrny akt" 1961 olej na płótnie
To jeden z najpiekniej szych jego obrazów
 

 

Był poprostu normalnym człowiekiem. Zachowywał dystans do wszelkich ideologii, pozostawał wierny sztuce. Ten malutki, drobny człowieczek spedzający wiele godzin w swojej pracowni na poddaszu krzeszowickiego domu był , jak wszyscy szukalszczycy tytanem pracy. Przy tym śmiało eksperymentował z róznymi technikami i stylami. Pozostał wolny od krytyki i tzw. robienia pod siebie. Można było nawet czasem odnieść wrażenie,że tworzył tylko dla siebie. Sam o sobie mówił ,że jest "gejzerem na pustym stadionie".
 

 
Konarski uważał, że artysta powinien być przede wszystkim porządnym człowiekiem. często to powtarzał i trzeba przyznać, że umiał przejść przez życie z podniesionym czołem. Umiał przystosowywać się do trudnych warunków i chyba obalił mit biednego artysty.
Zarabiał nieźle jako malarz... pokojowy. Prowadził jakbyśmy to dziś powiedzieli, dobrze prosperujące małe przedsiębiorstwo. Miał również sporo zleceń na polichromie, a jego obrazy jeszcze za życia dobrze sie sprzedawały.
Był przy tym bardzo skromnym człowiekiem, nie zabiegał o sławę, więc zachował niezależność także jako twórca.
Praca sprawiała mu po prostu radość.
 

 
Powróćmy jednak do historii. w czasie okupacji hitlerowskiej przebywa Konarski w Krzeszowicach. Dział aktywnie w ZWZ potem AK w Komisji Obwodowej Kedywu w Krakowie w stopniu sierżanta podchorążego. W tym okresie kieruje tajną drukarnią wykonującą fałszywe dokumenty dla potrzeb oddziałów partyzanckich na Podhalu. W swojej pracowni malarsko-lakierniczej w Krzeszowicach zatrudniał uczniów - członków organizacji konspiracyjnych chroniąc ich w ten sposób przed okupantem. Również w czasie wojny, w celach zarobkowych, zaczyna malować polichromie w kościołach w okolicach Krakowa i na Śląsku. Obecnie ma ich w swym dorobku około 100.
Po wyzwoleniu wraca do uprawiania szerokiej twórczości artystycznej. W 1960r. otrzymuje dyplom ukończenia studiów krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych.
Podejmuje także społeczną prace pedagogiczną i organizuje ognisko malarskie dla dzieci w Domu Kultury w Chrzanowie, prowadzi Grupę Artystyczną Rodzimej Twórczości(GART) w Krakowie, zakłada Grupę Plastyczną "Zdrój" w Krzeszowicach.
Od 1948r. należał do Związku Polskich Artystów Plastyków. Był członkiem ZSL, ZBOWID, wiceprezesem Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Krzeszowickiej. W dalszym ciągu piastuje godność Szczepowego grupy artystycznej herbu "Rogate Serce"
 

 
  • awatar Gość: Ciekawy... choc zdj zadko dobrze ukazuje kolor. Szkoda ze ja nie mam połowy talentu co on:D
  • awatar Marian Konarski: "Czerwony akt" 1979 Pastel na szarobłękitnym papierze 50x56cm
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar Marian Konarski: "Szary akt" 1966
  • awatar Gość: piękne dzieło..bardzo chciałabym mieć taki talent
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Jadwiga była drugą żoną Mariana Konarskiego. Zachowały się liczne pamiatki jego wielkiej miłości do niej: ilustrowane listy i kartki ozdabiane miniaturowymi akwarelami. Jadwiga także pozowała mu do aktów.
  • awatar Gość: od dwóch lat pisze multimedialny podręcznik do historii sztuki,,,,,wszystko zbieram na ten temat,,,ale to jeszcze potrwa ze dwa lata,,,pozdro
  • awatar Gość: czytam wszystko po kolei, ciekawe materiały, zbieram też wszystkie reprodukcje, ponieważ uczę wiedzy o historii sztuce i historii kultury, na poziomie gimnazjum, i liceum,,,bardzo cenię Pana pracę,,,,,,,,,ponadto jestem autorem licealnego profilu plastycznego,,,od 1992 roku,,przygotowuje młodych na wiele kierunków artystycznych,,,,moi absolwenci uczą się na uczelniach od Wilna po Nowy Jork,,,,,,,pozdro,,,, ,,,potem wpadnę na strony Pana galerii,,,
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Portret żony 1979 - olej na płótnie. 55x55cm.
 

 

Jadwiga jako Nefretete...
 

 

Ulubioną modelką była żona Jadwiga. Przedstawiał ją jako Nefretete...

  • awatar Gość: Calkowicie popieram Nieske. Portret niesamowicie piekny i udany.
  • awatar Marian Konarski: Portret źony Jadwigi 1976 , pastel
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Fascynację dawnymi mistrzami i perfekcje wykonania widać w martwych naturach.
  • awatar Gość: hmm... mimo wszystko nie podoba mi się kompozycja tego obrazu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Krzesło i piec", to studium powstało w 1940 roku gdy przebywał w Krzeszowicach praktycznie pozbawiony możliwości wychodzenia z domu. Obraz jest doprowadzony do niespotykanej perfekcji wykonania i szkoda,ze fotografia nie oddaje tej głębi, kóra artysta uzyskał dzięki cierpliwie nakładanym laserunkom.
  • awatar Marian Konarski: @Bezedura: http://r.pinger.pl/www.wprost.pl/ar/132404/Zapomniani-mistrzowie/
  • awatar RYSUNKI PRZYRODNICZE: @Bezedura: Ten obraz ma wartość muzealną :-) Co do cen to polecam artykuł Łukasza Radwana (link w awatarze).
  • awatar Bezedura: @Marian Konarski: Hm a za ile? Nie, żebym opływała w kokosy, ale cena czegoś, co mi się bardzo podoba jednak mnie interesuje...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Niewątpliwie przynależność do Szczepu Rogate Serce wywarła znaczący wpływ na twórczość Konarskiego, szczególnie w warstwie warsztatowej. Szukalski był bardzo silną osobowością i młodemu artyście nie było łatwo mu się przeciwstawić, chociaż szukał własnej drogi.
Młodzi wówczas artyści wyłamali się z krakowskiej Akademii przedewszystkim protestując przeciw panującej wówczas w malarstwie modzie na impresjonizm. Postawili sobie niezwykle ambitne zadanie wypracowania własnego, niepowtarzalnego stylu.Miał to być styl narodowy, przedewszystkim wolny od pogoni za modą i tzw. nowinkami. W tym celu postanowili sięgnąć głęboko w korzenie kultury narodowej i... tu się zaczął ich problem. Szybko przyklejono im etykietkę szowinistów, i jak to bywa sprawy nabrały barw politycznego skandalu. Nic dziwnego, były to wszak lata 30-te ubiegłego wieku.
Warto jednak wziąć pod uwagę fakt, że Szukalski był przedewszystkim zeźbiarzem. Jako syn kowala, miał do materii twórczej bardzo konkretny stosunek. Interesowała go bryła, solidny warsztat i zmaganie z materią. W tym warsztacie kluczową rolę odgrywał rysunek, do którego koloryści nie przywiązywali takiej wagi. Szukalszczycy sięgnęli więc do archaicznych form kultury słowiańskiej. Interesowały ich formy zgeometryzowane, poszukiwali syntezy ale równoczesnie nie rezygnowali z realizmu.Ponad wszystko jednak Stach z Warty wymagał od swych uczniów solidności; dopracowania rysunku, jego przestrzenności i wykonczenia we wszystkich szczególach. Ta solidność warsztatowa stała się cechą wspolną wszystkich członków Szczepu i jest wyraźnie widoczna także w obrazach Konarskiego. Inspirowało go też malarstwo dawnych mistrzów, co jest szczególnie widoczne w jego martwych naturach. Konarski zwracał dużą uwagę na technologię malarską. Używał najlepszych, profesonalnych farb, werniksów pośrednich i końcowych, malował długo, starannie, a jego kompozycje są przemyślane i zaplanowane. Chociaż jako podobrazia używał często dykty lub zagruntowanego papieru, to jego prace wytrzymały próbę czasu i nadal mimo upływu lat olśniewają niezwykłą głębią.
Konarski ostatecznie tez wyłamał sie także spod wpływu Szukalskiego i nie obawiał się eksperymentować sięgając po różne techniki i style malarskie.
cdn.

  • awatar Marian Konarski: Autoportret rysunek ołówkiem więcej na www.zkwpplock.pl/canisart/artysci.php?artysta=Konarski
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Konarskiemu przyszło żyć i tworzyć w czasch, gdy kolor czerwony nie kojarzył się z miłością, a indywidualność nie była w cenie. Był zbuntowany, ale w sposób najbardziej twórczy, chociaż przyszło mu płacić dużą cenę za ten bunt. Za przystapienie do grupy Szukalskiego "Szczep Rogate Serce" został wyrzucony z Akademii Sztuk Pięknych. Wiele też powstało nieporozumien wokół samej grupy Stacha z Warty, jak nazywał siebie Szukalski i owe nieporozumienia przylgnęły też na długo także do Konarskiego. Dziś muszą być zweryfikowane przez czas i przedewszystkim twórczość artysty. Wiele jego obrazów powstawało w warunkach samotności i izolacji. W warunkach totalnej nietolerancji dla wszelkiej odmienności poglądów. A mimo to zachwycają i zdumiewają biegłoscia warsztatu, trafnością obserwacji i konsekwencją myśli, a przedewszystkim wizją. Ale po kolei.
Marian Konarski urodził się 8 grudnia 1909 r. w Chrzanowie w województwie krakowskim. W 1920 r. przenosi się wraz z rodziną do Krakowa, gdzie uczeszcza do IV Gimnazjum im.H. Sienkiewicza. W 1928r. zdaje maturę i zostaje przyjęty na wydział malarstwa Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Studiuje pod kierunkiem profesorów: Władysława Jareckiego, Ignacego Pieńkowskiego i Xawerego Dunikowskiego. W 1929 r. wstępuje do grupy artystycznej powołanej przez Stanisława Szukalskiego zwanej "Szczepem Rogate Serce", przybierając wówczas pseudonim "Marzyn". Za przynaleznośc do tej grupy zostaje wydalony z uczelni w listopadzie 1929r. Związany nadal ze Szczepem Rogate Serce kształci się pod kierunkiem Szukalskiego i zostaje mianowany przez niego Szczepowym tej grupy.
Poza działalnością artystyczną zajmuje się organizacją wystaw członków Szczepu oraz redagowaniem pisma grupy pt. "Krak" - bedąc pierwszym redaktorem tej publikacji. W roku 1928 debiutuje jako poeta, zamieszczając swoje utwory poetyckie w dodatku literackim krakowskiego ilustrowanego Kuriera Codziennego, a także wydaje drukiem poemat "Naprzeciw radości". W połowie 1932 roku występuje ze Szczepu "Rogate Serce" kontynuując nadal samotnie studia rysunkowe i malarskie.
Projektuje w tym czasie pomniki oraz wykonuje projekty fantazyjnej architektury.
W 1935r. ponownie nawiązuje kontakt z Szukalskim i wraca do Szczepu. Uczestniczył w ok. 13 wystawach zbiorowych szczepowców.
W 1938 r. osiedla sie na stałe w Krzeszowicach pod Krakowem. W roku 1939 otrzymuje stypendium Państwowego Funduszu Kultury Narodowej i wyjeżdża do Włoch i Austrii na dwumiesięczny pobyt.
cdn.
Więcej o Konarskim czytaj: http://www.wprost.pl/ar/132404/Zapomniani-mistrzowie
O grupie Szukalskiego: http://www.najmici.net/szukalski/rogate_dusze.htm
  • awatar Gość: dziękuję za miły komentarz
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Autoportret
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
  • awatar Gość: podobają mi się to wrażenie niedokończenia.
  • awatar Marian Konarski: "Autoportret" 1955 rysunek kredką wymiary:30x45cm
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

Witam!
Tutaj chcę zaprezentować dorobek artystyczny i życie Mariana Konarskiego, wciąż mało znanego artysty malarza i rzeźbiarza. Pozostawił on po sobie niezwykle bogaty dorobek: obrazy, rzeźby, pomniki, polichromie sakralne, a także dzieła literackie. Rarytasem są też maleńkie pamiątki po artyście takie jak listy, własnoręcznie robione kartki świąteczne czy szkice i notatki. Dane mi było poznać go osobiście, więc będą także wspomnienia. Będę też w miarę możliwości przekazywać informacje o ukazujacych się na jego temat publikacjach.
Zapraszam.
Bazgra

Na początek kilka autoportretów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›