• Wpisów: 229
  • Średnio co: 14 dni
  • Ostatni wpis: 159 dni temu, 11:43
  • Licznik odwiedzin: 73 019 / 3397 dni
 
konarski
 
Marian Konarski: Twórczość tego artysty wyraźnie dzieli się na dwa zupełnie różne okresy. Chociaż tworzył on duże bardzo odrębne cykle i można śledzić dość skomplikowany proces rozwoju jego drogi, to wyraźną granicę stanowi wojna. Jest w tym jednak pewien paradoks. O ile prace przedwojenne podejmują poważne albo wręcz ponure tematy i wyrażają jakiś wielki wysiłek; postaci są jakby z kamienia – ciężkie bryły o proporcjach olbrzymów zmagające się z własnym ciężarem i życiem, to począwszy od „Studium holenderskiego”, które przecież powstawało w najtrudniejszym okresie, na początku wojny, gdy rozpoczął pracę w konspiracji, widać wyraźny proces odkrywania i w końcu celebrowania radości życia.
Po trosze stało się tak za sprawą jego wielkiej miłości do Jadwigi – drugiej żony. Ale proces ten wyraźnie zaczął się już dużo wcześniej i był jak się zdaje świadomym wyborem i efektem bardzo konsekwentnej pracy i wewnętrznej dyscypliny.
I co ważne, działo się tak mimo zewnętrznych trudności takich jak dziwna, nigdy nie zdiagnozowana i trwająca wiele lat choroba i w końcu śmierć pierwszej żony, trudne powojenne czasy i odrzucenie przez środowisko.
A więc odkrył coś ważnego. Znalazł kamień filozoficzny?

Nie możesz dodać komentarza.